W końcu udało mi się skończyć rzeźbienie bruku na moim blacie do Warheim FS. Samo dłubanie zajęło mi jakieś pół roku, ale jak wiadomo w międzyczasie powstała masa innych rzeczy, więc prace się przeciągały. Wbrew pozorom taka monotonna dłubanina całkiem mi się podobała Siadałem sobie z kubkiem herbaty w cichej piwnicy, puszczałem muzykę i dłubałem sobie czasem 20min, a czasem 4 godziny do 3 w nocy.
Blacik składa się z dwóch kawałków styroduru, który jest trochę wrażliw, więc przed malowaniem chcę jeszcze zabezpieczyć całość klejem PVA z jakimś bardzo drobnym piaseczkiem lub ziemią do kwiatów. Doda to efektu walającego się po ulicach syfu.
Zależało mi na oddaniu klimatu miasta potępionych, po którym dodatkowo przeszła burza chaosu, dlatego w wielu miejscach bruk uzupełniony jest cegłami, kamiennymi płytami a nawet nagrobkami. Oprócz tego powciskałem gdzieniegdzie różne symbole np. rozbite gwiazdy chaosu, jakieś pentagramy, krzyże i tym podobne. Jako że patronat nad blatem objęła moja dziewczyna nie zabrakło kamienia w kształcie serca (mniej więcej, w końcu to miasto potępionych, a nie zakochanych) z pierwszą literą jej imienia.
Styrodurowe płyty jakie dostałem miały kilka ubytków i skaz, więc w takich miejscach starałem się zakrywać je piaskiem, pod którym znajdują się wgłębienia. Prawie cały blat dostał też delikatną fakturę kamienia odciskaną... kamieniem. Myślę, że mimo wszystko niektóre miejsca "potyram" trochę mocniej by spotęgować efekt zniszczenia.
W planach mam jeszcze dorobienie na środku opcjonalnego kanału i dlatego każda z płyt na jednym z dłuższych boków ma wydłubane kamienie.
Chciałbym do końca roku pomalować blat, a potem stopniowo kończyć wszystkie ruinki i inne przeszkadzajki. Nie wszystko co mam zaczęte znajduje się na zdjęciach, ale ogólnie budynków jest tyle, że spokojnie będę w stanie w miarę gęsto zastawić stół. Po tym przyjdzie czas na kanał i jakieś przeprawy przez niego.
Na koniec tylko napiszę, że strasznie się tym jaram, dawno nie udało mi się skończyć (no prawie) tak dużego projektu, który był moim marzeniem od bardzo długiego czasu. Jak już uda mi się wszystko doprowadzić do końca to mam w planach w jakiś letni dzień zrobić w moim rodzinnym Kędzierzynie mały evencik dla kilku osób z graniem na 2-3 stoły, grillem itp :)