Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Work in progress. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Work in progress. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 1 października 2017

FKB XXXVI Ahoj marynarzu! Coastline gaming mat // Mata z wybrzeżem

Since the first time me and my gaming group have played D-Day scenario, I knew I want to play it again but on better table. I chose to do a gaming mat  instead of table, because it is easy to storage, versatile and pretty easy to do. I chose not to add things like bomb craters, because I wanted to play different  scenarios from different periods on it. I really hope I will be able to grab a game o it soon.


Gospodarzem tej edycji Figurkowego Karnawału Blogowego jest Maniek który prowadzi Maniexite, a cała inicjatywa została zapoczątkowana przez Inkuba, który prowadzi Wojnę w Miniaturze

Jak pisałem w ostatnim poście 30dniowego wyzwania figurkowego jedną z najlepszych gier jakie w życiu rozegrałem było lądowanie w Normandii na zasadach Bolt Action, po tej bitwie wiedziałem że chcę to powtórzyć, ale na ładniejszym stole. Pomysłów miałem sporo, ale wiedziałem że nie ma co przesadzać bo sukcesem będzie jak uda się rozegrać taki scenariusz raz lub dwa do roku. Postanowiłem więc zrobić matę, która jest łatwa w przechowaniu, uniwersalna i stosunkowo szybka i prosta w wykonaniu. Zależało mi na tym bym mógł rozgrywać na niej scenariusze osadzone w różnych epokach, dlatego nie ma żadnych lejów po bombach ani innych sugerujących realia elementów. Mam nadzieję że uda się szybka na niej zagrać.









The mat is 140x240cm big, perfect for epic games. The picture below is from before the "water effect" stage.

Mata ma wymiar 140x240cm, idealny na duże bitwy. Zdjęcie poniżej sprzed etapu nakładania "water effect'u".




czwartek, 17 listopada 2016

Miejski blat do Warheim FS WiP

W końcu udało mi się skończyć rzeźbienie bruku na moim blacie do Warheim FS. Samo dłubanie zajęło mi jakieś pół roku, ale jak wiadomo w międzyczasie powstała masa innych rzeczy, więc prace się przeciągały. Wbrew pozorom taka monotonna dłubanina całkiem mi się podobała Siadałem sobie z kubkiem herbaty w cichej piwnicy, puszczałem muzykę i dłubałem sobie czasem 20min, a czasem 4 godziny do 3 w nocy.


Blacik składa się z dwóch kawałków styroduru, który jest trochę wrażliw, więc przed malowaniem chcę jeszcze zabezpieczyć całość klejem PVA z jakimś bardzo drobnym piaseczkiem lub ziemią do kwiatów. Doda to efektu walającego się po ulicach syfu.

Zależało mi na oddaniu klimatu miasta potępionych, po którym dodatkowo przeszła burza chaosu, dlatego w wielu miejscach bruk uzupełniony jest cegłami, kamiennymi płytami a nawet nagrobkami. Oprócz tego powciskałem gdzieniegdzie różne symbole np. rozbite gwiazdy chaosu, jakieś pentagramy, krzyże i tym podobne. Jako że patronat nad blatem objęła moja dziewczyna nie zabrakło kamienia w kształcie serca (mniej więcej, w końcu to miasto potępionych, a nie zakochanych) z pierwszą literą jej imienia. 


Styrodurowe płyty jakie dostałem miały kilka ubytków i skaz, więc w takich miejscach starałem się zakrywać je piaskiem, pod którym znajdują się wgłębienia. Prawie cały blat dostał też delikatną fakturę kamienia odciskaną... kamieniem. Myślę, że mimo wszystko niektóre miejsca "potyram" trochę mocniej by spotęgować efekt zniszczenia.

W planach mam jeszcze dorobienie na środku opcjonalnego kanału i dlatego każda z płyt na jednym z dłuższych boków ma wydłubane kamienie.

Chciałbym do końca roku pomalować blat, a potem stopniowo kończyć wszystkie ruinki i inne przeszkadzajki. Nie wszystko co mam zaczęte znajduje się na zdjęciach, ale ogólnie budynków jest tyle, że spokojnie będę w stanie w miarę gęsto zastawić stół. Po tym przyjdzie czas na kanał i jakieś przeprawy przez niego.


Na koniec tylko napiszę, że strasznie się tym jaram, dawno nie udało mi się skończyć (no prawie) tak dużego projektu, który był moim marzeniem od bardzo długiego czasu. Jak już uda mi się wszystko doprowadzić do końca to mam w planach w jakiś letni dzień zrobić w moim rodzinnym Kędzierzynie mały evencik dla kilku osób z graniem na 2-3 stoły, grillem itp :)

poniedziałek, 10 października 2016

Panzer IV Disc camo WiP

Miałem nie wrzucać na bloga zdjęć nieskończonych projektów, ale kamuflaż na tym czołgu zajął mi tyle co zwykle pomalowanie dwóch pojazdów, a że jestem z niego całkiem zadowolony to się pochwalę. Mam ostatnio zajawkę by moje pojazdy do Bolt Action robić w wersjach, w których będą się wyróżniały na polu bitwy od innych i w ten sposób szukając zdjęć późnowojennych Panzerów IV natrafiłem na profil PZ IV ausf. H o numerze 722, który w 45 roku walczył podobno gdzieś na pomorzu. Do zrobienia kamuflażu przygotowałem sobie kilka wcześniej zaprojektowanych i laserowo wyciętych szablonów.



Nie staram się odwzorowywać autentycznych pojazdów, zawsze coś zmieniam, więc mój czołg dostanie numer 721 malowany czarną farbą, trochę zmieniony układ kropek, a także dodatkowy stelaż na zapasowe koła z tyłu i parę innych rzeczy. Oprócz tego nie pasowały mi kolory ze zdjęcia, więc użyłem tych co zwykle.



Po z robieniu zdjęć poprawiłem jeszcze sporo rzeczy przed przejściem do malowania detali, washy, weatheringu itp. Czerwonawe kropki zostały przemalowane, niektóre koła psiknąłem kolorami camo i zmieniłem antenę na taką z drutu.

Co ciekawe na pudełku warlordowego modelu, którego robiłem unboxing, znajduje się Panzer IV o numerach 722 i w podobnym kamuflażu.